OBSŁUGA

INFORMACJE

PŁATNOŚCI

POŁĄCZ SIĘ Z NAMI 

Strona wykreowana przez: Kobieca energia w biznesie

 

 

31 marca francuski Senat zdecydował, że dziewczynki do 18 roku życia i studentki nie mogą nosić chust na głowę hijabs w miejscach publicznych (dotychczas nie mogły tego robić tylko w szkołach). Przegłosowana poprawka jest elementem projektu „séparatisme” - ustaw mających prowadzić do separacji państwa i religii. Zgodnie ze zmianami prawnymi, matki nie będą mogły również nosić hidżabu, gdy towarzyszą dzieciom na basenach lub podczas wycieczek szkolnych. Prezydent Emmanuel Macron już wcześniej wyrażał przekonanie, że hidżab nie jest zgodny z francuskimi ideałami, a zakaz zakrywania twarzy wzmocni pozycję kobiet.

 

Mimo że zakrywanie twarzy z powodów religijnych okazuje się tak ilościowo niewielkim problemem, liczba polityków nawołujących do jego prawnego zakazania wzrasta. Czy ich sprzeciw wypływa naprawdę z troski o równouprawnienie płci, czy może raczej jest próbą wykorzystania sporu do swoich celów?Należy zwrócić uwagę, że omawiane zakazy ograniczają wybory kobiet dotyczące tego, jak chcą wyrażać na zewnątrz swoją tożsamość. 

Nie zmienia to jednak faktu, że prawne zakazywanie pewnych rodzajów kobiecego ubioru nie tylko uderza w równość płci, ale także wzmacnia islamofobię wobec jednej z nich.

 

Niektórzy politycy wierzą, że pozwalanie, aby kobiety nosiły chusty na głowę w krajach zachodnich, jest tożsame z zaakceptowaniem nakazów religijnych, które spychają kobiety na margines społeczeństwa i czynią je niewidzialnymi. Dlaczego więc politycy, media i niektórzy przedstawiciele społeczeństwa przywiązują tak nieproporcjonalnie dużą wagę do ubioru muzułmanek ( hijabs, sukienek maxi i spódnic maxi )? Najczęściej powtarzane uzasadnienia dla zakazów noszenia chust na głowię i zasłaniania twarzy są irracjonalne. Niektórzy utrzymują, że zakrywanie twarzy stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, mimo że muzułmanki zdejmują zasłony podczas identyfikacji na uczelniach, w bankach czy na lotniskach.

 

Jedne muzułmanki uważają noszenie chusty na głowię lub zasłony za swój religijny obowiązek, dla innych będzie to nieobowiązkowe zachowanie mające zbliżyć je do Boga, jeszcze inne chcą po prostu poprzez ubiór wyrazić swoje przekonania polityczne lub upodobania stylistyczne, a dla niektórych będzie to tylko chwilowa fanaberia.

Zwolennicy zakazu, który dotknie głównie muzułmanki, uważają, że pozbycie się hidżabów i symboli religijnych wesprze kobiety w procesie emancypacji. Hijab, zdaniem zwolenników ustaw, wyraża „niższość kobiet nad mężczyznami”, a rodzice nie powinni narzucać swoim dzieciom praktyk religijnych. Zakaz hidżabów dla uczennic i studentek we Francji nie przyniesie emancypacji muzułmanek. ONZ wskazuje, że zakaz, zamiast chronić zakryte kobiety, może przynieść odwrotne skutki, ograniczając im możliwość wychodzenia z domów, utrudniając im dostęp do usług publicznych imarginalizując je.

 

Nie mam wątpliwości, że chodzi tu o coś zupełnie innego niż troska o radykalizujących się muzułmanów z gett utworzonych przez francuskie władze.

Zakaz ten dotknie przede wszystkim wyznające islam kobiety, które często uczestniczą wspólnie z dziećmi w zajęciach na terenie szkoły, nosząc jednocześnie tradycyjną zasłonę. Ale poprawka do tekstu ustawy walczącej o „separatyzm” nie tylko mówi o rzucających się w oczy znakach lub strojach religijnych, zakazuje także „noszenia przez nieletnich jakiejkolwiek odzieży, która oznaczałaby niższą pozycję kobiet nad mężczyznami”.

 

Warto jednak zastanowić się, czy walczącym o ten zakaz, rzeczywiście chodzi o dobro tych kobiet? Marginalizacja zaś i mniej lub bardziej jawna dyskryminacja prowadzą do radykalizacji .

 

Niestety, po raz kolejny okazuje się, że jeśli czegoś nie znamy, nie rozumiemy, to to piętnujemy. Dla wielu muzułmanek hijab jest symbolem wolności, wyzwolenia; noszą go wbrew swoim ojcom, mężom czy braciom. Muzułmańskie feministki we Francji bardzo często wskazują, jak ważne jest, by zostawić samej kobiecie prawo do decydowania, co chce nosić, a czego nie. Pytanie dlaczego nikt -podejmując w ich imieniu i teoretycznie dla ich dobra różne decyzje - nie pyta kobiet o zdanie?

 

Jeśli chcemy, żeby kobiety i dziewczęta żyły w świecie, w którym będą mogły cieszyć się godnością i równością, ich ciała i emocje muszą należeć tylko do nich, a co za tym idzie, kobiety muszą móc ubierać się z taką samą swobodą jak mężczyźni.

 

Ewelina,

Team Grendure

 

 

Hands off my hijab!

19 stycznia 2022